piątek, 1 stycznia 2010

WITAJ NOWY ROKU!


Mam nadzieje, że będziesz lepszy od poprzedniego

To był najlepszy sylwester jakiego pamiętam! Rodzice pojechali na imprezkę, zostawili mnie z dwiema młodszymi siostrami i kazali dzwonić jak się obudzą. A obudzą się na pewno.
Obejrzałem sobie Vinci`ego na TVN, włączyłem film Yamakashi i nagle słyszę płacz zza ściany. Pięknie, godzina 22:30 a one już się obudziły. Przyszły do mnie do pokoju, włączyłem im transmisję z sylwestra w Łodzi, zrobiłem kanapeczki... Jakoś to poszło, oglądaliśmy sztuczne ognie, był toast soczkiem o północy. Potem opowiadaliśmy sobie różne historie (jakiś cudem zmieściliśmy się w moim jedno osobowym łóżku w trójkę). Oczywiście po rodziców zadzwoniliśmy po pierwszej (bo mieli być w domu o 00:30), wcześniej nie chciałem i imprezy przerywać.

Musze pochwalić moją malutką siostrzyczkę. Ma trzy lata i myślałem, że jak tylko zaczną puszczać petardy to schowa głowę pod poduszkę i będzie ryczeć. A tu ciekawostka. Cały czas przesiedziała z nosem przyklejonym do szyby! Oczywiście kazała się przytulać, ale i tak mnie pozytywnie zaskoczyła.

Już się z dziewczynami umówiłem, że następny sylwester spędzamy tak samo ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz