niedziela, 1 stycznia 2012

2012


Nowy, 2012 rok właśnie się zaczął. Czego po nim oczekuję? Przejścia do trzeciej klasy i osiemnastki. A jeśli chodzi o moje największe (mające coś koło metra sześćdziesiąt) marzenie nie chcę zapeszać. Tak, o ciebie chodzi, Piękna Młoda Kobieto* :)
Co się działo w zakończonym już roku? Ło, dużo :) Jam leń, więc nie będę się rozpisywał.

Muszę powiedzieć, że rok zaczął się dla mnie pomyślnie. Tak, o Twoje esemesy chodzi, Piękna Młoda Kobieto**

Znacie taki moment, w którym spomiędzy ciemnych chmur wypełzają promienie słońca? Taka dziura w zachmurzonym niebie... Zawsze widziałem w niej obraz Boga. Widzę go też w deszczu, w wietrze, ale ten moment był zawsze szczególny. I zawsze przychodził niespodziewanie.
Widzicie, Drodzy Czytelnicy, zwątpiłem w miłość. Nie widziałem jej na świecie, ani u moich rodziców, ani u moich dziadków, nigdzie. A potem pojawił się na moim horyzoncie taki właśnie promyk. Banał, co? No cóż. Nawet takiemu geniuszowi jak ja zdarza się być banalnym :)

W tym Nowym Roku życzę wam wszystkim dużo zdrowia, szczęścia, miłości i wytrwałości w dążeniu do niej, homiczkom życzę związków partnerskich, Jarkowi lepszych leków, Donkowi mniej powodów do kłamania, Nielotom Smudy celnych strzałów (ha ha), Justynie zwycięstwa nad Sterid Astmaszwili, a wszystkim Polakom dużo cierpliwości, bo coś czuję, że się przyda!

* Wytrwałość, co? Kusicielka... :)
** Mam stan przedzawałowy, ale to szczegół :)

1 komentarz:

  1. DobrzeWieszKto :D1 stycznia 2012 18:55

    Teraz to moje ego wzrosło z powodu pierwszego w tym roku posta na tym blogu, który do tego jest w części poświęcony mojej skromnej osóbce :D
    [A i tu takie małe sprostowanie mam 163 wzrostu a nie około metra sześćdziesiąt xD]

    OdpowiedzUsuń